W Polsce nadal ciężko o abonamenty telefoniczne, które pozwalają swobodnie korzystać z internetu. Zasięg sieci bezprzewodowych jest ograniczony, a większość z nich jest szyfrowana i nie pozwala się łączyć przypadkowym użytkownikom. Jeśli udało nam się jednak znaleźć wariant usługi, w którym sieć przyznaje nam spory transfer danych przez GPRS lub WAP, możemy nie martwić się o świetne mapy w sam raz na piesze wycieczki. Bodaj najlepszą i co ważne – całkowicie bezpłatną usługą tego rodzaju, są Mapy Google. Amerykański koncern udostępnia je zarówno posiadaczom pecetów, jak i smartfonów. Trzeba jedynie połączyć się z internetem, aby wyświetlać kolejne arkusze.
Na dziś serwis Google Maps zawiera zintegrowany moduł GPS, dzięki któremu każdy użytkownik smartfona może wykorzystać dane z tego źródła, aby określić precyzyjnie swoje położenie w dowolnym miejscu globu. Dzięki zdjęciom satelitarnym da się jeszcze łatwiej odnajdywać konkretne punkty na mapach i jednoznacznie stwierdzać, gdzie w danej chwili się znajdujemy. System ten ma znacznie więcej zalet.
Bardzo istotnym elementem Map Google są liczne punkty POI oznaczane przez społeczność użytkowników z całego świata. Jest ich bardzo wiele również na polskich mapach, czym Amerykanie dystansują konkurencję dostarczającą zasoby przeznaczone ściśle dla GPS-ów.